Prolog.
PROLOG
'' Gwałtownych uciech i koniec gwałtowny;
Są one na kształt prochu zatlonego,
Co wystrzeliwszy gaśnie.'' - William Szekspir
''Romeo i Julia" akt II scena VI
Cześć.
To było by na tyle jeśli chodzi o mnie.
Nigdy specjalnie nie byłam wylewna czy rozmowna.
Możliwe że był taki okres w którym lubiłam gadać i się śmiać.
Możliwe że był.
Ludzie uznają mnie za dziwną.
A może to prawda?
Może i mają rację?
Hmm....
Ale co mnie to interesuje co oni o mnie myślą?
No nic ale żeby nie było przedstawię się.
Violetta Castillo,
lat 18(debilna odpowiedzialność i ta niby dorosłość),
moja pasja: muzyka, moda i czytanie,
w związku; nie, kto by mnie chciał,
zawód: idę się starać o pracę jako modelka i foto-modleka w domu mody w BA, moim rodzinnym mieście,
nie mam rodziców.
To tyle, to cała ja.
Może to i dobrze.
Może to i źle,
ale ja nienawidzę się.
Od kiedy odkryłem kim jestem.....
Nie przepraszam...
CZYM JESTEM.
Ten wierszyk chodzi mi po głowie codziennie.
Rano i wieczorem.
Każdy fajnie zapowiadający się dzień zaczyna się od niego.
I jeszcze ten cholerny tatuaż....
EEHHHH.....
Nienawidzę się.
Przejdźmy do konkretów:
Leon William Verdas,
lat 19
pasja; motocros, muzyka,
w związku: nie
zawód; fotograf w domu mody mojego ojca i wujków w BA,
mam 7 rodzeństwa i jestem najmłodszy .
To tyle jeszcze się spotkamy...
Miejmy nadzieję że żywi......
Mam nadzieję że nie jest zły, długo nad nim pracowałam. Sorry za godzinę ale w nocy lepiej mi się pisze. Pozdrowienia.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
POZOSTAW KOMENTARZ PO SOBIE. A AUTOR NIE ZAPOMNI O TOBIE.